Kategoria: Kampanie społeczne (Strona 2 z 2)

Koktalje z płatkami śniadaniowymi

przepisy_na_koktajle_z_platkami_sniadaniowymi_halina_infografika.jpg

stop-smoking

Pracodawcy wspierają pracowników w rzuceniu palenia

W Polsce wprowadzony został całkowity zakaz palenia w zamkniętych obiektach. Przedsiębiorstwa zdecydowały się skierować swoich pracowników przed budynek, inne postanowiły zainwestować niemałe pieniądze w stworzenie zakładowej palarni. Aktualnie pierwszefirmy znalazły skuteczne rozwiązanie w postaci programów antynikotynowych dla pracowników.

Większość firm posiadających benefity w postaci opieki zdrowotnej, zaczęło inwestować również w programy antynikotynowe. To kolejny krok w kierunku nowego trendu work – life balance, który oprócz łączenia życia zawodowego z prywatnym pomaga kształtować nawyki sprzyjające dbaniu o własne zdrowie.

Rzucenie palenia jest jednym z najbardziej opłacalnych środków, redukującym koszty opieki zdrowotnej i absencji w pracy, przy jednoczesnym zwiększeniu produktywności i ogólnej poprawie zdrowia pracownika.

Realizacja efektywnego programu antynikotynowego, jak wynika z doświadczeń Kliniki rzucania palenia Allena Carra pozwala pogodzić interes firmy oraz zatrudnionych osób. Organizacji przynosi realne oszczędności, ponieważ znikają bezpowrotnie tzw. „przerwy na papierosa” – czas pracy puszczany z dymem, a pracownikom pomaga stać się ludźmi wolnymi od papierosów, poprawić relacje z rodziną, przyjaciółmi, zadbać o zdrowie i samopoczucie, co wielokrotnie i bezskutecznie próbowali osiągnąć. Według danych World Health Organisation, aż 70% palących chce rzucić palenie, a tylko 3% udaje się to zrobić.

Niezależnie od tego, czy palacz spędza czas w palarni czy przed wejściem do budynku – cały czas istnieje problem strat firmy, związanych z utraconym czasem pracy. Koszty związane z opuszczeniem na ok. 10-15 minut miejsca pracy przy każdym wypalonym papierosie są ogromne: 5 papierosów to ok. 1 godzina dziennie spędzona przez pracownika na paleniu,co stanowi w skali roku ok. 21 dni – miesiąc pracy, za który płaci pracodawca.

W Polsce sesje antynikotynowe metodą Allena Carra dla swoich pracowników rozpoczęły realizować najpierw korporacje, m.in.: SONY, ALSTOM POWER, PLAY, CARGILL, HMI, DANSKE BANK, SCHNEIDER ELECRIC, IBM, Cadbury czy IKEA. Wiele z nich osiągnęło duże sukcesy. Na przykład w firmie SCHNEIDER ELECRIC, która zaproponowała swoim pracownikom udział w sesji rzucania palenia Kliniki Allena Carra, skuteczność okazała się niewiarygodna, aż 85% uczestników seminarium terapeutycznych trwale pozbyło się nałogu.

PZU należy do tych firm, które podjęły działania wspierania pracowników w rzucaniu palenia – mówi szef działu Sponsoringu, Prewencji i CSR w PZU Piotr Glen. – Gdy zapadła decyzja o tym, że w budynku PZU będziemy likwidować palarnie, w zamian za to postanowiliśmy zrealizować projekt, pomagający pracownikom zmierzyć się z nałogiem. Dzięki niemu palenie rzuciło około 100 pracowników Centrali PZU.

Sukces projektu na poziomie centrali, sprawił, iż firma podjęła decyzję o jego kontynuacji w pozostałych oddziałach PZU.

Corporate wellness to temat coraz aktywniej podejmowany przez firmy – mówi Kinga Balter, Dyrektor Zarządzający Kliniki rzucania palenia Allena Carra w Polsce – pracodawcy opłaca się inwestować w zdrowie pracowników, dzięki czemu buduje bardziej trwały, stabilny i zadowolony zespół. Palący pracownik jest bardziej zestresowany i mniej czasu przeznacza na pracę niż nie palący, a firmy coraz bardziej zdają sobie z tego sprawę – dodaje.

Firmowe projekty antynikotynowe to nowy kierunek strategii rozwoju firm, które budują silną więź z pracownikiem, poprawiają wydajności pracy, zwiększają zadowolenie i zaufanie oraz pomagają w uporaniu się z nałogiem, który dotyka 10 mln Polaków.

***

Allen Carr Easyway Polska – licencjonowany partner Allen Carr’s Easyway International pomaga osobom uzależnionym od nikotyny skutecznie uwolnić się od nałogu. Metoda Easyway Allena Carr’a to najbardziej popularny, najskuteczniejszy program rzucania palenia. Istnieje ponad 100 klinik stosujących tę metodę w ponad 50 krajach świata.

Źródło: PR

O przemoc trzeba pytać wprost

Rozmowa z Lilianą Krzywicką, psychologiem, socjologiem, certyfikowanym specjalistą PARPA ds. przeciwdziałania przemocy w rodzinie

Gdy lekarz podejrzewa, że pacjent może doświadczać przemocy ze strony bliskiej osoby, jak powinien zacząć rozmowę na ten temat?

 Lekarzu, reaguj na przemoc!

Lekarzu, reaguj na przemoc!

Najistotniejsze jest to, żeby pacjent rozumiał, dlaczego lekarz prowadzi z nim rozmowę na temat sytuacji rodzinnej i pyta o doznawanie przemocy. Niezbędne jest zatem nawiązanie do aspektów zdrowotnych, wyjaśnienie, że chodzi tu o zdrowie pacjenta, o to, by leczyć go objawowo, a przede wszystkim by zobaczyć, jakie warunki życiowe i psychologiczne generują objawy. Przekonanie pacjenta, że intencją lekarza jest dobro i bezpieczeństwo pacjenta, stanowi kwestię zasadniczą.

O fakty związane z doznawaniem przemocy pytamy wprost. Gdy w wyniku rozmowy lekarz ma podejrzenie, że pacjent doznaje przemocy, musi zareagować, pytając i wyjaśniając powody.

A co jeśli pacjent zaprzeczy i stwierdzi, że nie doznaje przemocy?

Oczywiście, można spotkać się z taką reakcją pacjentów, ponieważ zwykle nie spodziewają się, że w gabinecie lekarskim przyjdzie im prowadzić rozmowy o prywatnych i często intymnych sprawach. Z tego powodu pacjenci mogą zaprzeczać faktom i bagatelizować problem. Wówczas zadaniem lekarza jest wyjaśnienie, dlaczego o to pyta. Lekarz powinien taktownie, empatycznie wyjaśnić, iż rozumie, że trudno mówić o takich sprawach, że gabinet lekarski może nie kojarzyć się z miejscem na tego typu rozmowy, jednak jest to niezbędne, by móc ustalić przyczyny stanu – zarówno psychicznego, jak i fizycznego – w jakim znajduje się pacjent. Pacjent powinien wiedzieć, że przepisy prawa i wymogi etyki lekarskiej zobowiązują przedstawicieli ochrony zdrowia do reagowania na sygnały o przemocy i przestępstwie, jakim jest zjawisko przemocy w rodzinie, i że wynika to z troski o pacjenta.

Jakie kompetencje psychologiczne mogą pomóc w rozpoznaniu takiego stanu u pacjenta i prowadzeniu rozmowy we właściwy sposób?

Kompetencje lekarza obejmują dwa podstawowe obszary: podstawową wiedzę dotyczącą zjawiska przemocy oraz kompetencje komunikacyjne.

W pierwszej kolejności lekarz musi mieć podstawową wiedzę na temat zjawiska przemocy. Powinien zdawać sobie sprawę, że przemoc w rodzinie wiąże się z wykorzystywaniem przewagi jednej osoby nad drugą, ze sprawowaniem nad nią kontroli, ze stosowaniem różnych strategii wywierania wpływu, które są krzywdzące i stanowią źródło stresu dla pacjenta. Ta wiedza ułatwia rozpoznanie problemu u pacjenta oraz późniejszą rozmowę na ten temat.

W ramach kompetencji psychologicznych związanych z komunikacją kluczowa okazuje się umiejętność słuchania i jasnego precyzowania myśli oraz pytań. Lekarz musi umieć wyjaśnić pacjentowi, dlaczego zadaje pytania, jak zamierza wykorzystać zebrane informacje. Istotne jest też to, żeby posługiwać się językiem zrozumiałym dla pacjenta. Przede wszystkim pytania powinny być krótkie, proste i zrozumiałe. Powinny dotyczyć faktów, a także tego, jak pacjent dotychczas radził sobie z tą sytuacją. Nie należy też zadawać kilku pytań naraz i trzeba pamiętać, by dać pacjentowi czas i przestrzeń na odpowiedź i ekspresję uczuć.

Co jeszcze lekarz powinien wiedzieć o przemocy w rodzinie?

Przemoc w rodzinie nie jest aktem jednorazowym, lecz procesem, a zatem zjawiskiem chronicznym. To oznacza, że na skutek trwania w sytuacji urazowej – bo z punktu widzenia medycznego przemoc jest sytuacją urazową – z upływem czasu mogą u pacjenta pojawiać się różnego rodzaju objawy.

Poza urazami natury fizycznej trzeba wziąć pod uwagę także całe spektrum objawów związanych ze skutkami ekstremalnego czy chronicznego stresu, zaburzeniami pourazowymi itp.

O co lekarz powinien zapytać pacjenta, który doznaje przemocy?

Lekarz powinien pytać o fakty dotyczące doznawania przemocy, ich częstotliwość, formy i skutki. Dla oceny poziomu zagrożenia warto pytać o strategie zaradcze, o wsparcie rodziny i otoczenia. Zasadne wydają się pytania dotyczące bezpieczeństwa: „Czy dzisiaj czuje się Pan/i bezpiecznie?”, „Czy może Pan/i wrócić do domu?”.

Pomocne okazuje się posługiwaniem się językiem opisowym, a nie pojęciami, które wymagają definiowania. Zamiast: „Czy doznaje Pan/i przemocy?” można zapytać: „Czy kiedykolwiek zdarzyło się, że partner/ka Panią/Pana uderzył/a, zastraszał/a, zmuszał/a do określonych zachowań?”.

Warto doprecyzować, od kiedy pacjent doznaje przemocy, kiedy miał miejsce ostatni incydent przemocy i jakie były jego skutki.

A jakich pytań pod żadnym pozorem nie wolno zadawać pacjentowi, który doświadcza przemocy?

Z pewnością nie należy zadawać jakichkolwiek pytań sugerujących, a zwłaszcza takich, które obciążałyby pacjenta odpowiedzialnością za przemoc, jakiej doznaje, np. „Dlaczego Pan/i dotychczas nigdzie się nie zgłaszał/a? Dlaczego Pan/i wcześniej mi o tym nie powiedział/a? Dlaczego Pan/i nie podejmuje żadnych działań? Może robi Pan/i coś takiego, że partner się denerwuje?”. Jednym słowem należy wystrzegać się wszystkiego, co w jakimkolwiek sensie obarcza odpowiedzialnością za przemoc osobę, która jej doznaje. Należy pamiętać, iż nic nie uzasadnia przemocy.

W niektórych sytuacjach lekarz może spotkać się z wypowiedziami pacjenta, które nie zawsze będą spójne. Z tego powodu nie należy podważać wiarygodności pacjenta i nie okazywać mu, że to, o czym opowiada, jest niewiarygodne i na pewno się nie zdarzyło. Nawet jeśli pacjent mówi chaotycznie, trzeba wykazać się zrozumieniem, bo niespójność jego wypowiedzi wynikać może z poczucia dyskomfortu i stanu emocjonalnego.

Szczególnej delikatności i poczucia taktu wymaga poruszanie kwestii przemocy seksualnej. Wskazane jest zadawanie pytań łagodnie, ale konkretnie nazywając zachowania, np. „Czy zdarzało się, że partner/ka wymuszał współżycie?”, „Czy zmuszał do zachowań seksualnych, których Pan/i nie akceptuje?” itp. Lekarz może pokazać pacjentowi, że o sprawach tak wrażliwych można rozmawiać w sposób bezpośredni, a zarazem bezpieczny.

Jak okazać wsparcie pacjentowi, jeżeli z rozmowy wyniknie, że faktycznie doświadcza przemocy we własnym domu?

Podstawą wsparcia jest spokojne przeprowadzenie rozmowy, która wzbudzi zaufanie pacjenta do lekarza. To pierwszy krok do tego, by pacjent zaczął mówić o swoim problemie.

Pacjent, który ujawnia fakty dotyczące doznawanej przemocy, potrzebuje informacji o możliwościach uzyskania pomocy, potrzebuje nadziei, że sięganie po pomoc jest konieczne, sensowne i nakierowane na jego ochronę.

Co jeszcze lekarz powinien zrobić, zanim pacjent opuści gabinet lekarski?

W moim przekonaniu lekarz powinien poinformować, że jako przedstawiciel służby zdrowia jest zobowiązany reagować na sygnały o przemocy w rodzinie i uruchomić procedurę „Niebieskie Karty”. Lekarz powinien wyjaśnić, na czym polega ta procedura, jakie niesie skutki dla pacjenta i w jakim sensie może okazać się pomocna. Ważne, żeby zmotywować pacjenta do tego, aby skorzystał z pomocy profesjonalnych placówek.

Czyli warto mieć w gabinecie listę ośrodków, które świadczą taką pomoc?

Oczywiście! Warto, by lekarz miał przygotowaną bazę informacji, chociażby w formie ulotek, o miejscach, do których pacjent może udać się po pomoc, zarówno psychologiczną, jak i prawną. W każdej gminie działa zespół interdyscyplinarny i nie powinno być kłopotem uzyskanie informacji o takich miejscach jak ośrodki interwencji kryzysowej, hostele, ośrodki pomocy społecznej czy organizacje pozarządowe zajmujące się pomocą osobom doznającym przemocy.

Page 2 of 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén